Historia naszej firmy

Wszystko zaczęło się od myślenia co będziemy robić na emeryturze

W połowie lat 90-tych kiedy nasz znajomy przeszedł na wcześniejszą emeryturę zaczęliśmy myśleć co my będziemy robić po zakończeniu pracy w zawodach jakie wykonywaliśmy aktualnie.

Wymyślaliśmy różne zajęcia jakie moglibyśmy wykonywać za 20 lat. Jednego byliśmy pewni, że musimy znaleźć sobie zajęcia, które dadzą nam możliwość tworzenia samodzielnie czegoś nowego, z czego będziemy czerpać radość bycia użytecznymi.

Wiedzieliśmy też, że w sytuacji gdzie naokoło padają firmy i rośnie bezrobocie, nikt nie będzie chciał zatrudniać emerytów w naszych dotychczasowych zakładach pracy, o ile przetrwają.

Przełom lat 1997 i 1998 - myślenie o nowych zawodach.

Był przełom roku 1997 i 1998. W mediach dużo mówiło się o wejściu w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Ustawa porządkowała rynek nieruchomości, obligowała do odpowiedzialnego i profesjonalnego działania, określała wymogi dla zawodów pośredników, zarządców i rzeczoznawców działających na tym rynku.

Przeczytałam wywiad z parą polskich artystów, którzy w USA aktualnie pracowali jako pośrednicy w obrocie nieruchomościami. Pociągała nas możliwość uczestniczenia w uporządkowanym rynku nieruchomości i świeżo określonych zawodach związanych z tym rynkiem.

Mnie ponadto zawsze bardzo interesował marketing. Widziałam oczami wyobraźni zadowolonych i lojalnych Klientów, którym pomogliśmy znaleźć ich wymarzone domy, mieszkania, grunty czy obiekty komercyjne oraz tych, którym pomogliśmy dotrzeć ze swoją ofertą sprzedaży ich nieruchomości do wszystkich potencjalnie zainteresowanych na rynku.

Zawsze pociągało nas poznawanie czegoś nowego, zawsze czegoś uczyliśmy się. Mamy chyba w genach głód wiedzy i poznawania.

Rok 1999 - początek przygotowań do zdobycia nowych zawodów

W 1999 roku zapisaliśmy się na kursy - mąż na kurs zarządcy nieruchomościami w Warszawie, ja pośrednika w obrocie nieruchomościami w Lublinie.

Nie po raz pierwszy w życiu uczyłam się zupełnie nowych rzeczy. Mąż miał łatwiej, bo już z zarządzaniem nieruchomościami miał do czynienie. Ukończyliśmy kursy. Nie spieszyliśmy się - do emerytury jeszcze daleko.

Rok 2000 - przyśpieszona decyzja

Mąż traci pracę. Po szoku decydujemy się na otwarcie firmy już teraz - nie było nam pisane czekać do emerytury.Taj zaczynaliśmy

Szukamy lokalu do wynajęcia. W październiku znajdujemy 12m² na Zamojskiej Starówce. Mąż rejestruje firmę, ja pracuję dalej na etacie i po pracy wspieram męża.

Poszukujemy wiedzy i inspiracji w tworzeniu firmy. Stawiamy na nazwisko w nazwie firmy. Opracowaliśmy logo firmy z nazwiskiem właściciela - uważając, że od chwili rozpoczęcia działalności właściciel firmy i firma to jedno, a nasi Klienci, którzy powierzą nam sprawy związane z dorobkiem, często całego swojego życia, muszą mieć pewność, że za nazwą firmy stoi odpowiedzialny, konkretny a nie anonimowy człowiek. Dlatego też, dołączamy do naszych reklam zdjęcia właściciela firmy.


W takim lokalu zaczynaliśmy

Rok 2001 czas nauki i zdobycie nowych zawodów

W styczniu 2001 roku uroczyście otwieramy biuro zapraszając najbliższą rodzinę i kilku przyjaciół.

Do końca roku, zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, mamy czas na zdobycie licencji uprawniających do wykonywania nowych zawodów. pośrednika w obrocie nieruchomościami i zarządcy nieruchomościami. Musimy odbyć półroczne praktyki i zdać trzystopniowe egzaminy państwowe, aby móc prowadzić firmę.

Na praktyki dojeżdżamy do Lublina. Uczymy się do egzaminów.

Uczymy się działać na rynku. Mamy pierwszych Klientów. Obserwujemy rynek i widzimy jak bardzo się różni od tego co możemy zobaczyć na stronach internetowych amerykańskich pośredników.

Wbrew naszej naturze ale i logice, jest taki sposób działania w pośrednictwie, gdzie ukrywa się lokalizację i szczegółowe informacje o nieruchomości (tak zwane umowy "otwarte") - tak jest prawie w 100% w 2001r. na rynku pośrednictwa w obrocie nieruchomościami w Polsce.

Przed końcem roku jesteśmy po pomyślnie zdanych egzaminach. Mamy nowe zawody.

Uwierzyliśmy w siebie - wiemy, że wszystko jest możliwe jeśli się naprawdę chce i zaangażuje.

Rok 2002 szukamy i znajdujemy

Poszukujemy zmiany sposobu działania na rynku. Wiemy, że przy umowach "otwartych" z naszym wręcz wstrętem do ukrywania lokalizacji nieruchomości, firma przestanie istnieć z braku funduszy, których wszelkie zapasy już wyczerpaliśmy.

Znajduję Urszulę Wysokinską z Koszalina, która propaguje nową jakość pracy pośredników w Polsce. Za pożyczone pieniądze jedziemy do Koszalina na szkolenie. Po szkoleniu pracujemy już tylko dla tych Klientów, dla których chcemy pracować i tyko na umowach z wyłącznością, które dają znacznie większe możliwości promocji i gwarancję otrzymania wynagrodzenia za wykonaną pracę.

W naszych działaniach wspierają nas nasi synowie i synowa. Starszy syn z synową pożyczają nam pieniądze, synowa robi nam stronę internetową. Wsparcie najbliższych pomimo odległości 250 km jest bezcenne.

Opracowaliśmy nasz System Prezentacji Ofert z wykorzystaniem między innymi: INTERNETU, prasy, tablic ogłoszeń, banerów reklamowych i naszych katalogów ofert. Ułatwia on komunikację i zwiększa skuteczność kojarzenia sprzedających i poszukujących.

Rok 2003 Przełom

W połowie roku ja tracę pracę na etacie w zakładzie, w którym dotychczas pracowałam 17 lat. Jest to dla mnie wyzwolenie, nie będę widziała upadku zakładu, z którym byłam związana tyle lat.

Sercem i duszą jestem już pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Mam wrażenie, że całe dotychczasowe życie przygotowywało mnie do tego gdzie się teraz znajduję.

Bierzemy udział w konferencjach, szkoleniach i kongresach. Poznajemy wspaniałych ludzi, którzy tak jak my z pasją służą swoim Klientom. Idea umów na wyłączność rozszerza się coraz bardziej w Polsce. Na III Bałtyckiej Konferencji Nieruchomości moja praca pod tytułem "Dlaczego pośrednicy nie chcą pracować na wyłączność" zajęła I miejsce.

W czerwcu 2003 roku na IX Kongresie Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości powiedziałam, że będę szczęśliwa jeśli będę pracowała dla swoich Klientów tylko na umowach tak zwanych bezpośrednich, czyli z jawnym adresem nieruchomości, gdzie Klient Sprzedający pokrywa w całości koszty pośrednictwa, a Klient Kupujący nic już nie płaci pośrednikowi Taka oferta, gdzie w sposób jawny pokazuje się położenie nieruchomości, jest dobrze opisana, pokazuje zdjęcia nieruchomości i oczywiście cenę, ma znacznie większą wartość dla Klientów.

Od połowy 2003 r. stosujemy tylko umowy bezpośrednie.

18 czerwca zostajemy szczęśliwymi dziadkami.


Pierwsza zarejestrowana wizyta naszej wnuczki w biurze dziadków
11.10.2003r.

Rozpoczynamy współpracę z Bankami. Prezentujemy nasze oferty nieruchomości w siedzibach banków. Wspólnie z bankami organizujemy targi nieruchomości.

Rozpoczynamy współpracę na zasadzie partnera z Ogólnopolską Siecią Biur Obrotu Nieruchomościami "Nieruchomości Grupa Alternatywna". W ramach NGA prezentujemy oferty naszych Klientów w mediach i targach w Polsce i zagranicą.

Brakuje nam w firmie miejsca aby Klienci czuli się dobrze. Jest okazja aby kupić lokal za ścianą.

Pod koniec roku rejestruję działalność, biorę pożyczkę, którą żyrują darzący nas zaufaniem przyjaciele i rodzina, kupuję lokal.

 
Nasze oferty w siedzibie Banku

od Rok 2004 do dzisiaj

Remontujemy i przebudowujemy kupiony lokal łącząc dotychczasowe pomieszczenia firmy męża z nowo zakupionymi - razem mamy biuro o powierzchni 70 m² . Startuję ze swoją firmą w ścisłej współpracy z firmą męża.

Mamy coraz więcej zadowolonych Klientów, którzy rozumieją i popierają idee działania naszych firm.

Poszukujemy i znajdujemy twórczych pracowników, takich dla których praca w naszej firmie staje się pasją.

W styczniu 2005r. darowizną wsparliśmy organizację koncertu Orkiestry Wielkiej Świątecznej Pomocy na Zamojskim Rynku. Byliśmy ogromnie zaskoczeni podziękowaniami w postaci dyplomu wręczonego nam przez organizatorów.

Cały czas pracujemy nad udoskonalaniem usługi. Chcemy najlepiej obsługiwać naszych Klientów. Poszukujemy, czytamy, szkolimy się, wymieniamy doświadczenia, dyskutujemy, wdrażamy nowe pomysły.

Ogromną satysfakcje sprawiają nam zadowoleni Klienci. W połowie 2005r. pomogliśmy kupić lokal pod działalność właścicielce firmy, która przez rok sama bezowocnie negocjowała z dotychczasowym właścicielem. W ankiecie po transakcji 11 czerwca 2005r. na pytanie co było najbardziej wartościowe w usługach mojej firmy Kupująca napisała: "Profesjonalizm i cierpliwość w negocjacjach", Sprzedający napisał "Formy negocjacji z oferentem". Inny Klient 7 lipca 2005r. napisał: "Uprzejmość a nawet serdeczność na każdym kroku naszej współpracy".

Jednym ze źródeł inspiracji, z którego czerpiemy jest mój udział w turnieju zorganizowanym dla właścicieli małych firm przez Wandę Loskot. Od pierwszego zadania turniejowego ogromnie dużo się uczę, a jeszcze więcej sobie uświadamiam. To dzięki tej inspiracji (ostatnie zadanie turniejowe) powstała też historia firmy. Pisząc ją uświadomiłam sobie jak wiele się zmieniło przez te pięć lat i jak bardzo potrzebne jest staranne spisywanie historii firmy. Wszystko się zmienia ale najważniejsze zasady i wartości pozostają. Na początku 2005 roku spisaliśmy "konstytucję" i najważniejsze zasady naszych firm.

Dzisiaj jesteśmy już liderem na rynku nieruchomości i Klienci nie mają wątpliwości do kogo mają się zwracać w poważnych sprawach. A my nieustannie doskonalimy swoje usługi świadomi tego, że każda firma jest tyle warta ile ceni ją Klient.

Rok 2006 - ważna decycja - wdrażamy System Zarządzania Jakością ISO

W październiku 2006 roku podejmujemy decyzję o przystąpieniu do opracowania i wdrożenia Systemu Zarządzania Jakością zgodnego z wymaganiami normy PN-EN ISO 9001:2001.

Wszyscy, zarówno właściciele jak i pracownicy zobowiązujemy się współdziałać we wdrażaniu tego systemu. Pierwszym zadaniem rozpoczynającym wprowadzanie ISO jest wspólne określenie MISJI firmy więcej >>

Stosujemy Kartę Praw Klienta Pośrednika w obrocie Nieruchomościami

17 listopada 2006r podczas XII Kongresu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości w Warszawie, została wprowadzona "Karta Praw Klienta Pośrednika w obrocie Nieruchomościami".

Nasza firma przyjęła ją i podpisała jako pierwsza w regionie lubelskim.

Nie mieliśmy oporów przed jej podpisaniem i przyjęciem do stosowania, ponieważ zapisy w niej zawarte są zgodne z naszym postępowaniem więcej >>

Fakt ten został zauważony przez miejscową prasę i opisany w Tygodniku Zamojskim więcej >>

Otrzymaliśmy także list gratulacyjny od dyrekcji i pracowników Banku PEKAO SA więcej >>

Zamość 11.06.2007r.

Barbara Wypych

 
Reklama
Reklama
Reklama

Ankieta

Na co na pierwszym miejscu zwracasz uwagę wybierając pośrednika?: